2015/08/12

Smycz.

Czasami mam wrażenie że jestem psem, psem pełnym energii i radości który znajduje się na wielkiej polanie i jedyne co ma w głowie to ruszyć. Rozpędzić się i poczuć tą ziemie i zieloną trawę pod łapami. Lecz zapomina że poza nim na polanie znajduje się również słup i łańcuch który go trzyma, a ten nie może pobiec.


"Każdy ma duże pole do spełniania marzeń, ale nie każdy potrafi sobie poradzić z łańcuchem który go trzyma." Każdy z nas ma inny łańcuch, wykuty z innych powodów ale prawda jest taka że każdy pies który czegoś chce potrafi go rozerwać.


Nienawidzę być trzymana, nie lubię jak ktoś rządzi moim życiem i coraz mocniej przykręca łańcuch do słupa. Dlatego jak to zaczyna robić zaczynam szczekać a jeżeli to nic nie da to nawet i gryźć. A wy, kiedy ostatni raz próbowaliście rozerwać swój łańcuch?

Żegnam was z całego serduszka. ♥


/Singusia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz