2015/07/30

Dlaczego postanowiłam wrócić?

Skoro pisanie bloga mnie denerwowało i byłam tym zmęczona to zapytacie czemu w ogóle wróciłam. Nie ma na to jednej odpowiedzi, wszystko zaczęło się gdy pewnego deszczowego dnia, gdy byłam smutna weszłam sobie na gmaila by sprawdzić pocztę. Zaraz potem pomyślałam że w końcu trzeba zmienić profilówkę no nie? Moim oczom ukazało się to.


Sama byłam zdziwiona tym że aż 5 osobą chce się obserwować głupią dziewczynę która odeszła z bloga bez słowa i olała wszystkich czytelników. O ilości wyświetleń nie będę mówić, nie wiem dlaczego jest ich aż tyle. Mimo tego że nie miałam pojęcia dlaczego aż tak bardzo interesujecie się moją osobą poprawiło mi to humor w mik. Nagle zza okna wyszło słońce, w pokoju zrobiło się tak jasno że mogłam w końcu wyłączyć to światło o 18. ;-;


Wtedy poważnie zaczęłam zastanawiać się nad tym czy wrócić. Było kilka prób, żeby założyć nowe blogi. A tak dokładniej, lecz po napisaniu pierwszego posta wyrzuciłam go do śmietnika... Tak samo skończyło się z tym 2 blogiem... Męczyło mnie uczucie braku weny, nie miało co mnie zmotywować do dalszego działania. Mój nastrój poza internetem też był średni, nie wiedziałam co zrobić. Dobrze wiem że to przez wiek, jestem w końcu nastolatką ale nie wiedziałam że samo poczucie jest takie fatalnie... No i w końcu, pojawiło się coś co mi ten humor poprawiło. Wtedy zaczęłam dostrzegać plusy każdej sytuacji, gdy było mi źle starałam się myśleć pozytywnie albo odcinałam się od świata i do tej pory jak jest mi smutno odcinam się, zakładam słuchawki na uszy i oglądam. Oglądam filmy które tak pochłaniają mnie swoją fabułą że zapominam że w tej chwili siedzę na krześle i tylko wpatruję się w ekran... Zawsze przeżywałam wszystkie filmy, zawsze też z resztą jak jestem z przyjaciółmi wymyśle jakiś pomysł na film. Czy to ważne że jest nagrywane telefonem?


Nie zdajecie sobie sprawy jakie to uczucie gdy myślicie sobie "Ej może to to?" a w waszym sercu wytwarzają się uczucie bardzo podobne uczucie do miłości które mówi "Masz do tego talent, rób to!" a do tego dochodzi jeszcze to że ja to lubię. Do śpiewania niby też mam talent (tak mówi moja nauczycielka) a powiem wam szczerze że to strasznie meczące i nudne. Nie że nie lubię śpiewać, bardzo lubię ale jak to robiłam czułam w środku że to jednak nie to. Blogiem tym postaram choć trochę postaram się przybliżyć do fotografi, tymi moimi zdjęciami z telefonu. xD

A wy, wiecie już kim chcecie być i co chcecie osiągnąć?

Żegnam was z całego serduszka. ♥


/Singusia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz