2015/05/19

Poniedziałkowa wycieczka.

Witajcie w moim świecie, pamiętacie może jak przed zawieszeniem bloga pisałam wam że mam w poniedziałek wycieczkę? Chyba by wypadało o niej opowiedzieć prawda? Lepiej późno niż wcale. xD

Wycieczka która odbyła się w poniedziałek (nie w ten poprzedni) była wycieczką do kina. Szliśmy z klasą na film po tytułem "Kopciuszek". Szczerze nie wiedziałam co myśleć o tym filmie, miałam dziwne wrażenie że to taka lekka zgapa od "Czarownica" ale to potem. Za każdym razem wchodziliśmy na jakieś igrzyska śmierci czy jakieś strzelaniny bo chłopacy chcieli a teraz dziewczyny miały wybierać. Związku z tym że nie było z czego wybrałyśmy "Kopciuszka". Coś by było nie tak gdyby nie pojawiła się jakaś akcja w naszej klasie. Oczywiście gdy przyszłam pod szkołę, koledzy gadali z panią ze podszedł do nich jakiś facet z rozciętą twarzą i zapytał czy kupią mu piwo. Podejrzewam że to taki jeden kolega zwrócił na siebie uwagę i dlatego ten facet tak podszedł bo jak nie podejść jak ten ktoś rzuca kasą... ;-; Tak czy siak była akcja. Gdy już dotarliśmy do kina kłóciłam się z koleżanką czy składamy się na popcorn bo podrożał! Wzięłam 9 zł bo mały popcorn kosztował 8,50 zł a teraz kosztuje 11,50... Popcorn w paczce wysokości mojego telefonu za 11,50? Uznałyśmy że to bezsensu. W końcu już całą klasa sobie kupiła co chciała i powoli szliśmy do sali nr. 3. Wchodzimy do sali, siadamy. Nagle wchodzi jakaś babka i poprosiła nas żeby przenieść się do sali nr. 2. No to dobra idziemy dot ej sali siadamy a zaraz znowu wchodzi ta babka i karze nam wrócić... Ah, tak czy siak w końcu udało nam się usiąść i obejrzeć film.


Jeżeli chodzi o sam film, to moje podejrzenia się trochę sprawdziły. Rzeczywiście była to lekka zgapa od "Czarownicy" bo było pokazane jak kopciuszek w ogóle trafił do Macochy i jej córek. (Myślę że każdy zna historie kopciuszka). Poza tym mogłam bym powiedzieć że była to wersja komediowa tej bajki ponieważ czasami padały naprawdę śmieszne jak i dziwne teksty. Nie będę się zagłębiać, sobie oglądnijcie. Pytanie czy polecam ten film? Jeżeli idziecie tak z klasą to tak, jest to raczej film dla grona znajomych.

Po czym oczywiście trzeba było jeszcze wrócić pod szkołę, prawda. Oczywiście znając pecha klasy 6D musieliśmy spotkać tego typa co podszedł do chłopaków rano. xD Gdy chłopacy powiedzieli pani że to ten facet, zanim się obejrzeliśmy już go nie było. I o dziwo, chłopacy nie kłamali, serio miał poranioną twarz. Tak czy siak było to lepsze niż lekcje no nie. xD


Żegnam was z całego serduszka. ♥


/Singusia

2 komentarze:

  1. Możesz wymyślić coś bardziej oryginalnego a nie cały czas" żegnam was z całego serduszka"?
    To się robi nudne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest MOJE pożegnanie, to tradycja i zawsze będę się tak żegnać. Jeżeli ci to przeszkadza to ja wcale ci nie karzę czytać mojego bloga.

      Usuń