2015/05/05

"Nori gdzie jesteś?!"

Witajcie w moim świecie, a dzisiaj opowiem wam historie która przydarzyła mi się kilka dni temu, zapraszam!

"Nori gdzie jesteś?!"
Była godzina 10 rano, czyli moja normalna godzina wstawiania. xD Nie wiedzieć czemu ale w domu byłam tylko ja i moja młodsza sis która mówiła że rodzice gdzieś pojechali. Od razu gdy wstałam zobaczyłam stojącą miskę z płatkami na moim biurku. Oczywiście mam takiego pecha że gdy jadłam wleciała mi jakaś mucha do miski. Nie miałam zamiaru tego dalej jeść. Wzięłam miskę i szłam z nią do kuchni, gdy zeszłam po schodach ledwo co mi tak miska nie upadła... Nala, jeden z naszych kotów siedział dumnie na stole a obok niej leżała rozwalona klatka Noriego. W całej kuchni była woda, sałata i jedzenie dla ptaków. Co najgorsze nigdzie nie było Noriego! Obawiałam się najgorszego, że lata gdzieś po domu labo jakiś kot go dopadł. Na szczęście chwilę potem zauważyłam że siedzi na firanie, na oknie. Sam mi wskoczył na rękę, i właśnie wtedy przyszli rodzice. Wytłumaczyłam im co się stało (oczywiście już włożyłam do jego brudnej klatki) i no cóż zostało tylko posprzątać kuchnie... ;-;

Żegnam was z całego serduszka. ♥


/Singusia

2 komentarze: